Czego nauczyły mnie moje dotychczasowe projekty
Zaktualizowano: 14 sie

Kiedy zaczynałam swoją przygodę z tworzeniem stron internetowych, wiele rzeczy było dla mnie nowych. Uczyłam się Wixa, poznawałam kolejne możliwości, próbowałam różnych rozwiązań i… popełniałam błędy.
Niektóre rzeczy wychodziły od razu, inne wymagały wielu prób. Bywały też momenty frustracji, o których zresztą już tutaj pisałam.
Dziś, coraz częściej zauważam, że każda nowa strona uczy mnie czegoś więcej niż tylko kolejnej funkcji w Wix.
Uczy mnie patrzeć na projekt trochę szerzej.
I właśnie o tych kilku rzeczach chciałabym dziś napisać.
Nie zaczynam już od wyglądu
Na początku bardzo łatwo skupić się na tym, jak strona będzie wyglądać.
Kolory. Zdjęcia. Czcionki. Układ sekcji.
To wszystko jest ważne, ale z czasem coraz bardziej przekonuję się, że wygląd powinien być wynikiem tego, co strona ma przekazać, a nie odwrotnie.
Dlatego zanim zacznę układać elementy na stronie, chcę wiedzieć, czym zajmuje się dana osoba, do kogo mówi i co chce przekazać swoim odbiorcom.
Dopiero wtedy można zacząć zastanawiać się, jak to wszystko pokazać.
Prosta strona wcale nie jest taka prosta
To chyba jedna z rzeczy, które najbardziej zmieniły moje myślenie o projektowaniu.
Wcześniej mogłam pomyśleć, że im więcej ciekawych elementów znajdzie się na stronie, tym będzie ona bardziej interesująca.
Dzisiaj coraz bardziej doceniam prostotę.
Dobrze dobrane zdjęcie. Czytelny nagłówek. Trochę przestrzeni. Jasny komunikat. Jeden przycisk tam, gdzie rzeczywiście jest potrzebny.
I nagle okazuje się, że nie trzeba dodawać kolejnej sekcji tylko dlatego, że jest taka możliwość.
Czasami największą pracą jest właśnie zdecydowanie, czego nie dodawać.
Treść ma ogromne znaczenie
Projektując stronę, łatwo skupić się na stronie wizualnej. Sama bardzo lubię ten etap.
Ale nawet najładniejsza strona nie będzie dobrze działała, jeśli odwiedzający nie znajdzie na niej odpowiedzi na podstawowe pytania.
Kim jesteś?
Czym się zajmujesz?
W czym możesz mi pomóc?
Dlaczego właśnie Tobie mam zaufać?
I co mam zrobić, jeśli chcę się z Tobą skontaktować?
Dlatego coraz bardziej doceniam dobrą treść. Nie musi być skomplikowana ani bardzo długa. Powinna być przede wszystkim zrozumiała i prawdziwa.
Strona nie powinna zmuszać odwiedzającego do zgadywania.
Każdy projekt jest trochę inny
To, co sprawdziło się na jednej stronie, niekoniecznie będzie dobrym rozwiązaniem na kolejnej.
I bardzo dobrze.
Każda osoba ma inną działalność, innych odbiorców i trochę inną historię do opowiedzenia.
Dlatego nie chcę tworzyć stron, które wyglądają tak samo, tylko dlatego, że korzystam z podobnych rozwiązań.
Szablon może być świetnym początkiem. Może zaoszczędzić czas i dać gotową strukturę.
Ale dopiero później zaczyna się praca nad tym, żeby strona naprawdę pasowała do konkretnej osoby.
Coraz częściej patrzę na stronę oczami użytkownika
Podczas pracy nad projektem potrafię długo patrzeć na jeden element.
Czy wiadomo, gdzie kliknąć?
Czy nagłówek rzeczywiście mówi to, co powinien?
Czy na telefonie wszystko jest czytelne?
Czy informacje są ułożone w dobrej kolejności?
Czy osoba, która pierwszy raz odwiedza tę stronę, będzie wiedziała, co zrobić dalej?
To są rzeczy, których być może nie zauważy osoba odwiedzająca gotową stronę.
I właśnie o to chodzi.
Dobra strona nie powinna zmuszać użytkownika do zastanawiania się, jak z niej korzystać.
Nie każda poprawka oznacza, że coś zrobiłam źle
Kiedyś poprawki potrafiły być dla mnie trudniejsze.
Jeżeli coś przygotowałam, naturalnie chciałam, żeby było dobrze od razu.
Dzisiaj patrzę na to trochę inaczej.
Projektowanie jest procesem.
Czasem dopiero po zobaczeniu całej strony okazuje się, że jakiś element trzeba przesunąć, coś skrócić albo z czegoś całkowicie zrezygnować.
I to jest część pracy.
Nie wszystko musi być idealne za pierwszym razem.
Nadal się uczę
To chyba najważniejsza rzecz, którą zabieram ze sobą z kolejnych projektów.
Nie mam poczucia, że już wiem wszystko.
Wciąż poznaję nowe możliwości, uczę się nowych rzeczy.
Ale dzisiaj nauka wygląda już trochę inaczej niż na początku.
Nie chodzi tylko o to, żeby wiedzieć, jak coś zrobić.
Coraz częściej zastanawiam się, dlaczego właściwie warto to zrobić.
I myślę, że właśnie to jest jedna z najważniejszych zmian, jakie przyniosły mi dotychczasowe projekty.
Każda kolejna strona zostawia coś po sobie
Kiedy patrzę na swoje wcześniejsze projekty, widzę rzeczy, które zrobiłabym dziś inaczej.
I chyba dobrze.
Bo gdybym patrzyła na swoje pierwsze projekty i nie widziała w nich niczego do poprawy, oznaczałoby to chyba, że przestałam się rozwijać.
Dzisiaj chcę więc patrzeć na kolejne realizacje nie tylko jak na gotowe strony.
Chcę traktować je również jak kolejne doświadczenia.
Jedne uczą mnie cierpliwości. Inne pokazują, jak ważna jest dobra komunikacja. Jeszcze inne przypominają mi, że czasami najlepszym rozwiązaniem jest… usiąść, odetchnąć i spojrzeć na projekt następnego dnia.
I chyba właśnie dlatego nadal lubię tę pracę.
Bo każda kolejna strona jest trochę nowym początkiem.
A ja razem z nią uczę się patrzeć na projekt coraz bardziej świadomie.
I jestem ciekawa, czego nauczy mnie następna.