Strona, która żyje ruchem.
- jolacraftart
- 28 kwi
- 1 minut(y) czytania

Wiecie co…
Samo zbudowanie strony, opłacenie jej i podpięcie domeny, to wcale nie jest koniec pracy.
To nawet nie jest połowa.
Bo to, że wstawisz ofertę, dodasz zdjęcia, zakładkę kontakt i wszystko ładnie poukładasz…nie oznacza, że możesz już usiąść i czekać.
Ja też trochę tak myślałam.
Że jak już będzie „gotowe”, to strona zacznie działać sama. No właśnie… nie do końca.
Na kolejnym spotkaniu mój Przewodnik od Wixa uświadomił mi coś bardzo ważnego.
Żeby strona była widoczna, potrzebny jest ruch. (I nie, nie chodzi o ruch uliczny 😉)
Chodzi o ludzi. O wejścia.
I tutaj zaczyna się prawdziwa praca.
Bo nagle okazuje się, że strona to jedno…ale dotarcie do ludzi to coś zupełnie innego.
Nie wystarczy „być w Internecie”. Trzeba jeszcze dać się znaleźć.
To, ile czasu i energii włożymy w rozwój strony, dokładnie tak przełoży się na to, jak ta strona będzie dla nas pracować. Strona będzie żyła ruchem.
To jest proces.



Komentarze