top of page
Szukaj

Hieroglif o nazwie H1

  • Zdjęcie autora: jolacraftart
    jolacraftart
  • 8 kwi
  • 2 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 15 kwi

Oznaczenia H1, H2, H3 na stronie internetowej

Zamiast wtorku – środa. I to jest w porządku. Najważniejsze, że uczę się projektowania stron nieprzerwanie, swoim tempem, krok po kroku.


Jeszcze rok temu hierarchia nagłówków na stronie – H1, H2, H3… – była dla mnie jak czytanie hieroglifów. Wiedziałam, że istnieje, widziałam te oznaczenia w Wixie, ale nie rozumiałam, po co właściwie są. Układałam teksty, wstawiałam grafiki, dopasowywałam kolory, a te literki z cyferkami traktowałam jak coś dodatkowego, mało ważnego.


Co widzi wyszukiwarka, gdy patrzy na stronę

Dzisiaj mój Specjalista od Wix (i jednocześnie osoba, której w tej kwestii ufam najbardziej) powiedział coś, co wreszcie złożyło mi się w całość. Owszem, treści, zdjęcia i układ strony są ważne. Ale jest coś, co – trochę po cichu – ustawia to wszystko w logiczną całość. To właśnie hierarchia nagłówków: H1, H2, H3… oraz opisy, które za nimi idą. Dzięki nim boty wyszukiwarek „rozumieją”, o czym jest strona i co jest na niej najważniejsze.


To, co dla nas jest tytułem, podtytułem czy zwykłym akapitem, dla wyszukiwarki jest informacją: „tu jest temat główny, tu są rzeczy poboczne, a tu szczegóły”. Jeśli ten porządek jest zachowany, strona czyta się lepiej – nie tylko dla człowieka, ale też dla algorytmów, które później decydują, gdzie tę stronę pokazać w wynikach wyszukiwania.


Hierarchia, która układa myśli

Dopiero teraz widzę, jak bardzo to ułatwia pracę. Kiedy zaczynam projekt nowej sekcji, nie myślę już tylko: „co tu napisać?”, ale też: „co powinno być H1, co H2, a co zwykłym tekstem?”. Najważniejsze rzeczy zaznaczam wyżej, kolejne – niżej. Strona układa się spokojnie, logicznie, bez pośpiechu.


Od klikania do projektowania stron

Zabawne jest to, że technicznie korzystałam z Wix od dłuższego czasu, ale dopiero teraz mam wrażenie, że naprawdę zaczynam projektować strony, a nie tylko składać elementy. To trochę jak z nauką nowego języka: najpierw widzisz tylko pojedyncze słowa, a potem nagle zaczynasz rozumieć całe zdania.


I tak – zamiast idealnie trzymać się wtorku, spotkanie odbyło się w środę. Ale ważniejsze od dnia tygodnia jest to, że coś, co jeszcze niedawno wydawało mi się skomplikowane, dziś staje się po prostu kolejnym, spokojnym krokiem w nauce projektowania stron.



 
 
 

Komentarze


bottom of page